Zies co Jozef . Jek tyś opoziedział swoje wspomniania o sylwestrze. To i mnie sia przybaceły dawne casy. Opoziam ci jak ja spadziołem sylwestra w młodym zieku. Było to tak po wojnie, ćterdziesy osmy, moze dziewiąty rok. Dobrze sia kolegowalim z chłopakani z Browaru, teraz mozią Czarnotrzezia. Zaprosieli mnie i Franka Jonkowego na muzyke. A traśieło ze to beła niedziela ostatniego grudnia. Beł to Sylwester.

Wyjazdy za granicę w celach zarobkowych z terenu Kurpi odbywały się już w początkach  dziewiętnastego wieku. Były to początkowo wyjazdy końmi do Prus Wschodnich. Widocznie ruch ludności przez tą granicę  nie był utrudniony, o czym świadczą   małżeństwa zawarte pomiędzy   osobami z Kurpi i  Mazur. Dziewczyna z  Czarnotrzewia  zapoznała  męża w Szczytnie o nazwisku Fonk. Ślub brali w Baranowie, dwoje dzieci urodziło się w Szczytnie, pozostałe w Czarnotrzewiu. Nazwisko Sobiesiak  - wraz z mężem, przywiozła dziewczyna z Jastrząbki.

Położona na obszarze zaliczanym do Puszczy Kurpiowskiej gmina Baranowo jest i pozostanie gminą typowo rolniczą, specjalizującą się w produkcji mleka. Niekorzystne położenie względem ważnych szlaków komunikacyjnych ogranicza jej rozwój w wielu dziedzinach. Rolnictwo nie wnosi zbyt wielkich dochodów do budżetu gminy. Zatem do­chody własne, które są źródłem rozwoju nie wystarczają, aby gmina rozwijała się dyna­micznie, co stwarza zagrożenie, iż będzie następował stopniowy odpływ młodych łudzi do regionów o szybszym rozwoju. Istnieje poważna obawa, że w perspektywie 20 lat społe­czeństwo będzie się starzało i struktura wieku będzie się zmieniać na niekorzystną. Gmi­na zabiega o nowych inwestorów stosując system ulg i zwolnień podatkowych dla pod­miotów tworzących nowe miejsca pracy.

Początek strony